Wspinaczka w Górach Literackich

Pamiętam jak mając dwadzieścia lat pierwszy raz pojechałam w Tatry, by się wspinać. Oczywiście, bywałam już tam wcześniej, ale byłam wtedy zbyt młoda, żeby uważać góry za coś więcej niż tylko ładne otoczenie. Rodzice zabierali nas na spacery po malowniczym Zakopanem i po dolinach, które wyglądały na wykradzione wprost z powieści fantasy. Wciąż mogę przypomnieć sobie niektóre z widoków, konkretne miejsce, a nawet nastrój, choć minęło już ponad ćwierć wieku. Ale dopiero dziesięć – albo trochę więcej – lat temu spakowałam plecak i wsiadłam do pociągu do Zakopanego wiedząc, że tym razem nie będę tylko podziwiać góry, ale spróbuję się …