Wyznania książkoholiczki

2Kiedy spojrzałam na swoje wyzwanie Goodreads (tak, wciąż mam zaległości), uświadomiłam sobie, że w tym roku przeczytałam strasznie mało książek i zaczęłam się zastanawiać, dlaczego. Książki wciąż są moim ulubionym sposobem spędzania czasu, a lista „do przeczytania” nieustannie rośnie. A jednak, nie czytam tyle, co kiedyś.

Oczywiście w tym roku mój czas „po pracy” poświęciłam pisaniu i redakcji. Mogłabym też stwierdzić, że częściej relaksuję się przy grach komputerowych, filmach i pracach plastycznych, ale dlaczego wybieram je zamiast książek, skoro tak bardzo lubię czytać? Pytanie skłoniło mnie do refleksji i doszłam do wniosku, że nie czytam, bo… się boję. Czytaj dalej Wyznania książkoholiczki

Półka młodej Melfki – Book Tag Myka

booktagDzień po tym, jak zostałam nominowana w Blog Hopie „Nagroda Liebster”, Myk Pilgrim z Little Plastic Castle oznaczył mnie w swoim poście, zachęcając do wymienienia 10 książek, które miały na mnie największy wpływ. Książek, które ukształtowały tę Melfkę, którą jestem.

Nurkowanie w odmęty mojej przeszłości może mieć traumatyczny wpływ na obserwatorów, więc czytacie na własną odpowiedzialność. Ale jeśli macie dość odwagi (lub ciekawi Was, jak dziwne i niespodziewane książki znalazły się na liście), to czytajcie dalej.

Czytaj dalej Półka młodej Melfki – Book Tag Myka

Z życia miłośniczki książek

by Jules Morgan, via Flickr
by Jules Morgan, via Flickr

Pamiętam dzień, w którym wyjeżdżałam do Irlandii „prawdopodobnie na rok, może na zawsze”. Ponieważ leciałam samolotem, waga mojego bagażu była ograniczona i mogłam zabrać ze sobą tylko cztery książki. Dwie z nich były słownikami: polsko-angielskim i angielsko-polskim, gdyż miałam przeczucie, że mogą się przydać. Dwie pozostałe były beletrystyką: jedną z nich już czytałam i uwielbiałam, druga była książką, której jeszcze nie znałam, ale miałam napisać jej recenzję. Tylko tyle: cztery książki.

Tylko rok później prowadziłam swój rower pod górkę, przewożąc w ten sposób pakunek: moją pierwszą półkę na książki. Była mała i niepozorna, ale przynajmniej mogłam samodzielnie dowieźć ją do domu i złożyć. W tamtych czasach miała już książek, ale wciąż wszystkie zmieściły się na półce, zostawiając nieco miejsca na pudełka z różnościami. Czytaj dalej Z życia miłośniczki książek