Nawet w jednym zdaniu znajdziesz opowieść

Czasem wydaje się, że stworzenie dobrego opowiadania wymaga wiele czasu i wysiłku, ale jeśli tylko spróbujecie, może się okazać, że pomysł na opowiadanie kryje się w jednym zdaniu.

Oczywiście jedno zdanie nie stanie się pełną historią i będzie wymagało trochę rozmyślań i twórczego podejścia, ale jest dobrym początkiem pracy i bazą, nad której można budować dalej. Wbrew pozorom nie zamierzam doradzać, byście „spróbowali podsumować historię w jednym zdaniu”, ponieważ coś takiego można zrobić tylko po zakończeniu procesu twórczego.

Wasze zdanie może być zatem czymkolwiek – fragmentem dialogu, cytatem z piosenki, która wyjątkowo Wam się spodobała albo dziwnym zdaniem, które znaleźliście przeglądając czasopismo. Jedyny warunek, jaki musi spełniać, to wzbudzanie w Was jakieś emocji – czy to fascynacji, czy ekscytacji, czy nawet zniesmaczenia. Dzięki temu w łatwy sposób będziecie mogli budować wokół niego, nadać historii wyraźniejsze rysy po prostu zadając pytania „Jak?” i „Dlaczego?”.

Pozwólcie, że przytoczę przykłady w oparciu o swoją własną twórczość.

Pomysł na „Miye`s In” wpadł mi do głowy w dość ponurym okresie mojego życia. Czułam się przybita i zniechęcona, ale nie potrafiłam znaleźć żadego konkretnego powodu i właśnie wtedy, wykorzystując terminologię ze świata SagaCryptom, pomyślałam „Moje In jest chore”. Jeśli ciekawi Was sam termin, mogę tylko polecić przeczytanie o rodzajach In na stronie SagaCryptom, ale na potrzeby tego tekstu zmienię nieco zdanie i niezupełnie poprawnie określę „In” jako „duszę”.

Tak powstaje zdanie „Moja dusza jest chora”.

Podobał mi się pomysł czegoś niematerialnego, co jest chore, więc niemalże natychmiastowo wyobraziłam sobie dziewczynkę wypowiadającą takie słowa, co natychmiast zrodziło pytanie – dlaczego powiedziałaby coś takiego? Co tak naprawdę się stało? Rozważanie możliwych odpowiedzi doprowadziło do powstania całej historii – z tylko jednego zdania!

Ponieważ jednak moja początkowa myśl powiązana była z konkretnym światem (jak już wspominałam, „In” to termin pochodzący ze świata SagaCryptom i odzwierciedlający coś bardziej unikalnego niż „dusza”), część pracy była już wykonana, gdyż nie musiałam skupiać się na tworzeniu świata – wystarczyło wybrać miejsce i czas.

To nie znaczy jednak, że nie można zacząć zupełenie od zera.

Istnieje pewna przepiękna piosenka, śpiewana a capella przez zespół Rajaton – „Buttefly”. Podobała mi się melodia przeplatających się głosów, które tworzyły zarówno muzykę, jak i teskt piosenki, jednak moją szczególną uwagę zwróciła część refrenu. „Jutro umrę”, śpiewali artyści, a ja pomyślałam o dziewczynie-motylu, która dopiero co się „urodziła” i wie, że umrze następnego dnia. Bawiłam się tą myślą, aż wpadłam na pomysł na historię science-fiction, opowiadającą o modyfikowanych genetycznie ludziach i wyborach, jakich muszą dokonać. Jednak ktoś inny, bazując na tym samym „źródłowym” zdaniu, mógłby wymyślić cyberpunkową opowieść o samoświadomej Sztucznej Inteligencji lub epickie zakończenie wojny w świecie fantasy, opowiadające o młodym żołnierzu, który czeka na ostateczną bitwę – i wie, że najprawdopodobniej w niej zginie.

W jaki sposób SI zyskało świadomość? Dlaczego umrze? Czy SI może w ogóle umrzeć? Jaka wojna się toczy? Czy żołnierz został wysłany na specjalną, niebezpieczną misję? Co myśli o wrogu?

Podobne pytania pojawiły się w mojej głowie jak tylko skończyłam pisać poprzedni fragment, jeśli więc będziecie przyglądać się swoim pomysłem wystarczająco długo, na pewno wymyślicie całą historię. Być może uświadomicie sobie, że to coś zupełnie innego, niż na początku planowaliście, ale przecież chodzi tylko o to, żeby pisać, prawda?

Na co więc czekacie? Wybierzcie zdanie i stwórzcie nową historię!

 

2 myśli na temat “Nawet w jednym zdaniu znajdziesz opowieść”

Dodaj komentarz