Druga Połówka Pisarza

WritersHalfPLMówi się, że pisanie to „samotne” zajęcie: godziny spędzone na zbieraniu informacji w bibliotekach i Internecie, godziny spędzone na pisaniu i poprawianiu tekstów… wszystko samotnie. Ale mówi się też, że nikt nie jest samotną wyspą i w tym też jest ziarno prawdy: mamy rodziny, przyjaciół (nawet, jeśli czasem czują się przez nas odrzuceni) i często pracujemy na pełen etat, czyli mamy współpracowników. A co najważniejsze, zakochujemy się, znajdujemy partnerów i tworzymy rodziny. Nie jesteśmy sami, a jednak… czasem jesteśmy, gdy brakuje nam zrozumienia lub akceptacji nie tylko jako kochani członkowie rodziny czy przyjaciele, ale także jako pisarze.

Muszę przyznać, że po części mogę zrozumieć podobne problemy, ale w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się to tego, jakie relacje wybieramy i budujemy. Mam to szczęście, że mam wyrozumiałą „drugą połówkę” – partnera, któremu mogę powiedzieć „Idź sobie, piszę” bez wywoływania problemów w związku, ale nie dzieje się tak z jakiegoś magicznego powodu. Mój partner wie i rozumie jak ważne dla mnie pisanie. Z tego samego powodu ja nie wpadam w ponury nastrój gdy z kolei on ignoruje mnie, skupiony na swojej pracy. To nie jest coś, co stało się „po prostu”, ale opiera się na wzajemnym zrozumieniu i szacunku.

Dlatego czasem się zastanawiam, czy ludzie, którzy skarżą się na brak zrozumienia swoich partnerów, rodzin i przyjaciół, porozmawiali z nimi otwarcie. Wydaje mi się, że czasem tym, czego brakuje, jest brak jasnych i szczerych wyjaśnień, które zastąpione zostają emocjonalną reakcją na to, co postrzegamy jako brak wsparcia innych. Być może inni ludzie nie zawsze będą w stanie zrozumieć samą potrzebę pisania, ale na pewno zdołają dostrzec podobieństwo w porównaniu do tego, co jest ważne dla nich samych. Zamiast więc mówić im o pisaniu jako czymś ważnym, dobrym pomysłem może być nieco ogólniejsza rozmowa, dotykająca pasji i hobby, z podaniem przykładów powiązanych z ich własnymi zainteresowaniami. Zamiast naciskać „musisz zrozumieć, że pisanie jest dla mnie ważne” można powiedzieć „Pisanie jest dla mnie tym, czym dla ciebie jest polowanie/zbieranie znaczków/granie w gry komputerowe”. Przecież jako pisarze dobrze wiemy, że właściwy dobór słów może zmienić wszystko.

Jest też kwestia wzajemności. Jeśli traktujemy pasję partnera jako coś nieistotnego lub niepoważnego, jak możemy oczekiwać, że on czy ona będzie szanował naszą własną? Żadna pasja ani hobby nie są głupie i pozwalając na ich rozwijanie (choćby dając na nią czas), możemy uzyskać to samo dla naszej. Jeśli ktoś mówi „znów oglądasz tę głupią piłkę nożną”, jak może oczekiwać, że nie usłyszy czegoś podobnego o pisaniu? Myślę, że ważne jest, by o pisaniu i jakiejkolwiek innej pasji rozmawiać szczerze, ale nie pozwalać, by to emocje wybierały słowa – a to może być trudne, gdy czymś bardzo się przejmujemy.

Oczywiście jest wiele innych czynników, o których nie mam pojęcia, bo każdy związek ma unikalną historię, okoliczności i osobowości partnerów, ale myślę, że trzeba próbować uczynić go nieco bardziej przyjaznym pisaniu – bo korzyści są tego warto. Mój partner to nie tylko osoba, której mogę powiedzieć „Idź sobie, piszę”, ale też ktoś, komu mogę powierzyć swoje wątpliwości, gdy te się pojawić (i zasłużenie usłyszeć, że coś ze mną nie tak, skoro dopuszczam je do głosu) lub z kim mogę przedyskutować problemy fabularne opowiadania, nad którym pracuję. I nawet, jeśli nie zawsze może przeczytać moje opowiadania (te, które są napisane po polsku), wciąż może podzielić się sugestiami odnośnie bohaterów czy wątków, albo po prostu wysłuchać mnie, gdy muszę poukładać sobie niejasne części historii.

A jak to wygląda u Was? Czy macie partnera lub partnerkę? Czy wspierają Was w pisaniu, przeszkadzają w nim albo po prostu nie przejawiają żadnego zainteresowania? Jestem pewna, że jeśli podzielicie się swoimi historiami, odkryję wiele nowych spojrzeń na „drugą połówkę pisarza”.

Dodaj komentarz