Pytania budzące największą grozę

Przez takomabibelot via Flickr
Przez takomabibelot via Flickr

Wszyscy mamy pytania, których nie chcemy usłyszeć, które sprawiają, że czujemy się niezręcznie. Od „To o czym jest to opowiadanie”, które zmusi nas do ujawnienia tak długo wymyślanego zwrotu akcji, do „A czy planujesz wydać tę książkę?”, które nieuchronnie prowadzi do wielogodzinnego wykładu na temat różnic pomiędzy wydawaniem tradycyjnym a tak zwanym „self-publishingiem” i wyjaśniania, dlaczego „planujesz” może nie być najbardziej trafnym określeniem. Czasem bywa to też „Dlaczego zabiłeś/aś tę postać”, kiedy po prostu nie mamy odpowiedzi…

Ale pytanie, które znajduje się na szczycie mojej listy pytań budzących największą grozę jest inne. Sprawa, że czuję się zagubiona i zaczynam się zastanawiać, jak wyjaśnić innym pasję. Ci, którzy też mają pasję, coś, do czego nieustannie wracają myślami, zrozumieją, ale też rzadko zadają podobne pytanie. Potrafią znaleźć punkt odniesienia i od razu zrozumieją prostą odpowiedź, taką jak „Ponieważ muszę”.

Ale jak mam wyjaśnić to ludziom, którzy nie pasjonują się niczym konkretnym? Którzy nie mają żadnego, pochłaniającego czas i myśli hobby lub aktywności, której za żadne skarby by nie porzucili?

Mogłabym im powiedzieć „Ponieważ chcę mieć publikacje”, ale przecież nawet, gdyby moje teksty nigdy nie zostały wydane, wciąż bym pisała, a w chwili, gdy zobaczyłam swoje pierwsze opowiadanie w druku wcale nie uznałam, że osiągnęłam cel. Mogłabym im powiedzieć „Ponieważ chcę być sławna”, ale to byłoby zwyczajne kłamstwo (a poza tym jest wiele innych, szybszych i skuteczniejszych sposobów zdobycia „sławy”). W końcu, mogłabym powiedzieć „Bo chcę być bogata”, ale większość pisarzy wie, że wydanie czegokolwiek nie gwarantuje zdobycia bogactw w ciągu jednej nocy… a nawet dziesięciu lat. A ponieważ nie czuję, że moje pisanie jest misją i ma zmieniać świat, nawet tej odpowiedzi nie uwzględniam na swojej liście.

Ponieważ proste „Ponieważ muszę” nie zawsze będzie zrozumiane, zazwyczaj staram się odpowiedać „Lubię tworzyć historie” lub podobnie. Niektórzy rozpoznają w tym pasję nawet, jeśli jej nie rozumieją, bo nie mają własnej, a innych i tak nie zadowoli żadna z odpowiedzi, które mogę im dać.

Muszę przyznać, że po tych wszystkich latach i wszystkich rozmowach z ludźmi, wciąż mam nadzieję, że nikt nie zada mi tego pytania. Jednak kiedy trafiam na „blokadę pisarską” i męczę się z pisaniem lub szukam wymówek, pojawia się inne pytanie, które boję się nawet bardziej. Pytania, które nadchodzi wraz ze szczerym uśmiechem mojego partnera:

„Dlaczego nie piszesz?”

Dodaj komentarz